Wednesday, October 18, 2017

Polska nya räknesätt när det gäller Förintelsen - Polackers delaktighet förnekas



I Polen har man under ett antal decennier systematiskt ändrat namnet på koncentrations- och utrotningslägret Oświęcim till Auschwitz. Bara de överlevande fångar från lägret kallas fortfarande för Oświęcimiacy (pluralis, więźniowie obozu Oświęcim)

Oświęcimiacy fick behålla sin benämning då en förtyskning skulle låta väldigt konstigt "Auschwitzy" (Auszwicy). Det finns också oświęcimiak - en manlig fånge, oświęcimiaczka - kvinnlig fånge och som nämndes tidigare oświęcimiacy.

Sedan en tid så skulle 
Oświęcim heta enbart Auschwitz och senare "tysk koncentrations- och utrotningslägret Auschwitz". Detta kom att man brukade kalla koncentrationslägren belägna inom det polska ockuperade områden för polska koncentrationsläger. Alla visste naturligtvis att det handlade om nazisternas läger och att det handlade enbart om en geografisk positionering. Trots det gjorde man ett stort ståhej av det år 2012 då Barak Obama utryckte det på just på det sättet.

Polens regering godkände ett lagförslag som kriminaliserar uttryck som "polska koncentrationsläger", när man pratar om Auschwitz och andra läger som drevs av nazisterna under 30- och 40-talet.

Man ansåg att de skulle kunna ge intrycket av att Polen och polacker bär ansvar för Förintelsen och därför satte man en stor kampanj för att rentvå polacker och enbart skuldbelägga Tyskland och tyskar för allt som hände i Polen under andra världskriget.


Tre - 3 stora lögner man vill framföra för en framtida användning.

När det gäller koncentrationsläger och utrotningsläger så vill man ha numera i Polen alldeles eget förintelseläger. Mitt i huvudstaden Warszawa. Naturligtvis så är det hela ett lögn. Men med hjälp av den katolska kyrkan och regeringen har man satt upp förra veckan en minnes plakett på en kyrka (bilden ovan) med texten som innehåller 3 stora lögner man vill att de skall accepteras som historiska fakta.

Sanningen
  • 1    20 000 fångar mördades i KL Warschau, inte 200 000.     Minst 10 000 av de mördade var judar
  • 2    KL Warschau var ett koncentrationsläger, inte ett dödsläger
  • 3    KL Warschau började sin verksamhet under sommaren 1943 inte året 1942

"Matce Bożej Królowej Polskich męczenników zawierzamy ukrywaną białą plamę historii. Pamięć 200 tys. Polaków zamordowanych w Warszawie w niemieckim obozie śmierci KL Warschau w latach 1942 - 1944" - ten napis od dziś Polacy będą mogli przeczytać na skrzydle kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie. Tablica jest przede wszystkim wyrazem naszego hołdu niewinnym ofiarom niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego KL Warschau. 

Man har i decennier bedyrat att skulden för massakern i Jedwabne ligger hos nazisterna – att det var tyska Gestapo samt tyskt gendarmeri utförde massmordet, brände levande 1600 judar. Så står det det gamla monumentet (övre bilden). Då det blev klart att det var Jedwabnes polska bybor som på eget initiativ mördade sina judiska grannar så satte man upp ett nytt monument nedre bilden). På det står inte antalet av de mördade och inte heller vem var förövarna.


Det som hände i den lilla polska byn Jedwabne den 10 juli 1941 när byns judiska befolkning brändes levande inne i en lada har en annan efterkrigshistoria. Man har i decennier bedyrat att skulden för massakern i Jedwabne ligger hos nazisterna – att det var tyska Gestapo samt tyskt gendarmeri utförde massmordet på de judiska invånarna i byn. Dock var det inte var tyska nazister som var förövare när byns judar brändes inne i en lada i Jedwabne, utan att det var byns polska befolkning, grannar som var skyldiga till dådet.

De polska invånarna som var påk- och svängelförsedda tvingade sina judiska grannar till en lada i stadens utkant, där en del av männen likviderades innan man fyllde ladan med kvinnor, barn och gamla. Därefter hällde man fotogen runtom och över träladan och tände på.

Enligt olika vittnesmål uppgick antalet judar som omkom i branden till allt mellan 1 000 och 1 600, men enligt dagens utredningar räknar man med att minst 340 personer brändes till döds inne i ladan – förutom alla de som dödades på annat sätt.

Idag står det utom all tvivel att det var polska bybor som likviderade sina judiska grannar i juli 1941.


Att komma ihåg
Konzentrationslager  förkortning KL - koncentrationsläger
Vernichtungslager eller Todeslager - förintelseläger


Det fanns 6 förintelseläger - 6:

  • Chełmno, 
  • Belżec, 
  • Sobibor, 
  • Treblinka, 
  • Auschwitz-Birkenau 
  • Majdanek. 

Above in Swedish
False tabloids about "Death Camp in Warsaw" were set up last week in capital of Poland. It is a story about the group of Polish peoples that want to change the history and build the legends for the future use.
.
Among others, Rodacy-2017 increased the number of murdered prisoners in the concentration camp KL Warschau from 20 000 to 200 000. They are also postulating that it was a death camp for Polish peoples not a concentration camp.
.
The truth is that there were 20 000 victims and 10 000 of them were Jewish. This group of peoples "Rodacy-2017" are setting up false tabloids in Warsaw, to start with at churches (private properties). 


My personal feeling is that this group wants to put this tape of memory tablets in the former Ghetto area in Warsaw. They claim (false again) that KL Warschau started in 1942 while it actually started after Warsaw Ghetto Revolt during summer 1943.


False Holocaust mathematics seem to be used to achieve political goals in present Poland and prepare grounds for future Holocaust deniers.





Sunday, October 15, 2017

Polska arytmetyka Zagłady - Jedwabne i KL Warschau czyli walka o Obóz śmierci tylko dla Polaków


Zdjęcie od znajomego z m.st. Warszawy.  Matka Boska Królowa Polski niby przyklaśnie im i załatwi i zmieni co trzeba, i gdzie trzeba i wtedy kiedy trzeba i Biała Plama Historii zniknie!

Pamiętam dawno temu to była jaka
ś pani w moherowym berecie ale z tytułem sędzia, która z liczby zamordowanych 20 000 zrobiła 200 000 i otworzyła Obóz koncentracyjny - KL Warschau w 1942 roku, czyli zanim Niemcy to zrobili w lipcu 1943, itp itd. 


Wiadomo że połowa zamordowanych z 20 000, - 10 000 to Żydzi.
Ta akcja "tablicowców" trwa od lat. Rodacy-2017 organizują nawet wycieczki po rzekomych podobozach, wyszukują tunele i stare silniki spalinowe i opowiadają te bzdury ludziom

Wida
ć że wiara jest silna! Wiara w przyszłe pokolenia wychowane na najnowszych kłamstwach Rodaków-2017 i IPN.

Na tej tablicy umieszczonej na elewacji kościoła Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w al. Stanów Zjednoczonych napisano: „Matce Bożej Królowej Polskich Męczenników zawierzamy białą plamę historii / Pamięć 200 tys. Polaków zamordowanych w Warszawie w niemieckim obozie śmierci KL Warschau w latach 1942 – 1944”. W jej odsłonięciu uczestniczyli m.in. senator PiS Jan Maria Jackowski i poseł PiS Andrzej Melak no i "Rodacy-2017".

Tablica została zainstalowana 06.10.2017 oraz poświęcona dnia 08.10.2017 r. przez o.Waldemara Gonczaruka. Wg. tej grupy ludzi "tablicowców" to KL Warschau to "Spisek i zmowa niemiecko żydowska przeciwko Polakom". Dla mnie to akcja zapanowania nad terenem Getta Warszawskiego. Ju
ż są glosy żeby takie tablice umieścić na Muzeum Polin.

sPiSek i zmowa niemiecko żydowska przeciwko Polakom - tak to określa na Youtube o. Waldemar Gonczaruk znany z bredni Radia Maryja. Tablica została zainstalowana 06.10.2017 oraz poświęcona dnia 08.10.2017 r. przez o.Waldemara Gonczaruka.
sPiSek i zmowa niemiecko żydowska przeciwko Polakom. Dla mnie to akcja zapanowania nad terenem Getta Warszawskiego. Jak pisalem to już są głosy żeby takie tablice umieścić na Muzeum Polin. Dlaczego? Jak to przeprowadzić? Tablicowcy podają że krematoria były na terenie Dużego Getta. M.in. przy ul. Smoczej, Gesiej, Zamenhofa. Oprócz tego były spalarnie zwłok na terenach otwartych. Podejrzewam że pod Pomnikiem Bohaterów Getta i Muzeum Polin (sarkazm!).

A jak 
było ze starym pomnikiem w Jedwabnem? Kiedy "spalili ich hitlerowcy", to Żydów było 1600, ale od momentu, kiedy wyszło na jaw, że musi ta zbrodnia pójść na konto Polaków, to okazało się nagle że "Gross kłamie", bo tylu w stodole sie nie mieści i mowa jest tylko o 300. Halina Birenbaum skomentowała akcje "Rodaków-2017": arytmetyka polityki "gdzie wiatr wieje"... i co kiedy się opłaca, ale tylko pomyśleć o tych ludziach bezbronnych gnanych przez nienawistny tłum w ogień!!!

Jedwabne, stary pomnik, głoszący, że hitlerowcy spalili w stodole 1600 Żydów. Jak okazało się że to zbrodnia sąsiadów, Polaków to pojawił się w 2001, nowy pomnik gdzie skorygowano zbrodniarzy i w związku z tym liczbę ofiar, z 1600 na 300.


Dla przypomnienia

Konzentrationslager  skrót KL - Obóz koncentracyjnyVernichtungslager lub Todeslager - Obóz zagłady lub ośrodek zagłady

A obozów śmierci, zagłady było sześć 6:
Chełmno, 
Belżec, 
Sobibor, 
Treblinka, 
Auschwitz-Birkenau i
Majdanek. 

I Auschwitz i Majdanek były również obozami koncentracyjnymi. To prawda znana wszystkim, tylko nie Rodakom-2017. Chcą oni bowiem mieć własny, czysto polski Obóz śmierci - KL Warschau.




Wednesday, October 11, 2017

Ulica Mazowiecka - Korczak, Mortkowicz, Tuwim i ja



Mazowiecka była pierwszą wyasfaltowaną ulicą warszawską (a być może pierwszą w Polsce pokrytą asfaltem) rok 1894. 
Przy Mazowieckiej znajdowały się konsulaty: belgijski, włoski i perski. Było to z jednej strony miejsce zaciszne, a z drugiej - ważny punkt na rozrywkowej mapie miasta.  



Księgarnia Jakuba Mortkowicza, wydawcy większości książek Korczaka znajdowała się przy ul. Mazowieckiej 12. W tym samym domu była kawiarnia Mała Ziemiańska. Widok od strony ul. Kredytowej w kierunku pl. Napoleona. W sąsiedniej kamienicy, pod n-rem 14 mieściła się restauracja „U Wróbla”. Po lewej stronie -ostatnia opublikowana książka Janusza Korczaka, maj 1939 r.
Po lewej Mazowiecka widziana od strony pl. Małachowskiego a po prawej od strony pl. Napoleona 

Księgarnia Jakuba Mortkowicza, wydawcy większości książek Korczaka znajdowała się przy ul. Mazowieckiej 12 W tym samym domu była kawiarnia Mała Ziemiańska. Natomiast na Rynku Starego Miasta pod numerem 11 (strona Barsa) znajdował się lokal drukarni Towarzystwa Wydawniczego, które prowadził Mortkowicz. Księgarnia Mortkowicza była pierwszym miejscem, które Tuwim odwiedził nazajutrz po zapisaniu się na Uniwersytet Warszawski w roku 1916. Spotkać tam można było Janusza Korczaka, Leopolda Staffa, Stefana Żeromskiego czy Marię Dąbrowską.

Na ul. Mazowiecka 11, mieściła się redakcja „Anteny”, pisma Polskiego Radia, w którym Korczak (Stary Doktor) publikował swoje felietony.




W 1934 roku przy ul. Mazowieckiej 7 zamieszkał Julian Tuwim

W 1934 roku przy ul. Mazowieckiej 7 zamieszkał Tuwim (niemal naprzeciw "Małej Ziemiańskiej” i Oficyny Jakuba Mortkowicza, mieszczących się w tej samej kamienicy przy Mazowieckiej pod n-rem 12. W sąsiedniej, pod numerem 14 mieściła się restauracja „U Wróbla”.

Mazowiecka 8 to jedyny tylko cześciowo ocalały dom po parzystej stronie Mazowieckiej. Za moich czasów, był tam hotel garnizonowy ze stołówka na parterze. Jak mama była chora czy w sanatorium chodziliśmy tam z ojcem na obiady. Maggi i chleb stały na czworokątnych stolikach.


Przy ul. Mazowieckiej 5 był budynek administracyjny Polskiego Radia, pierwszy dom po lewej. Z prowizorycznego studia uspokajał Stary Doktor swoich słuchaczy we wrześniu 1939 roku. Na zdjęciu asfaltowanie ulicy Mazowieckiej.

Z prowizorki w domu Polskiego Radia przy ul. Mazowieckiej 5 uspokajał Stary Doktor słuchaczy we wrześniu 1939 roku. 


Wspomnienie o Korczaku ze studia tymczasowego w lokalach biurowych Polskiego Radia przy ul. Mazowieckiej 5.





Do budowy barykady na Mazowieckiej w 1944 użyto półek i książki ze zbiorów Tuwima. Barykada na skrzyżowaniu ulic Świętokrzyskiej i Mazowieckiej, widziana od strony pl. Napoleona. (zdj. J. Tomaszewski, Sierpień 1944.

Księgozbiór Tuwima w czasie Powstania Warszawskiego posłużył do… budowy barykady. Niektóre woluminy wcześniej uratowały przypadkowe osoby, część księgozbioru zachowała się w zbiorach aktora, Zbigniewa Sawana. Jeszcze wiele lat po wojnie do poety trafiały książki już dawno uznane przez niego za zaginione.


Tuwim na początku września 1939 r. zdążył spakować do walizy swoje rękopisy. Waliza została zakopana przez Kazimierza Gacia, woźnego z Wiadomości Literackich przy ulicy Złotej 8, czyli tam gdzie mieszkał Korczak i jego siostra. Po wojnie, w marcu 1946 r. walizkę wykopała Ewa Drozdowska. Jednak jej zawartość pokazana poecie prezentowała raczej „sześcienną bryłę prochów (…) beznadziejne zbitki, zlepki, bochenki przemoczonego, zbutwiałego papieru”. Teksty pisane wiecznym piórem rozmyły się i niemal wszystkie całkiem zamazały.

Lokal tygodnika Wiadomości Literackie mieścił się w Pawilonie wystawowym Instytutu Propagandy Sztuki na Królewskiej 13. Do Wiadomości Literackich pisał i Korczak i Tuwim. W tym budynku mieścił się po wojnie (1955-1970) Teatru Żydowski Idy Kaminskiej. Jako mały chłopiec idąc do szkoły na Mazowiecka pamiętam że we wrześniu stały tam zawsze skrzynki z pięknymi niebiesko-białymi lub fioletowymi bratkami. Obecnie tym miejscu znajduje się hotel Victoria.

Neon Wiadomości Literackich. Witryna lokalu tygodnika „Wiadomości Literackie” na ul. Królewskiej 13, a nad nią neon przedstawiający centaura, którego logotyp stworzony przez Tadeusza Gronowskiego zdobił winietę tygodnika.
Dekoracja witryny odpowiadała tematowi z pierwszej strony bieżącego numeru tygodnika i z tego powodu można sądzić, że zdjęcie wykonano zapewne na początku czerwca 1938, o czym może świadczyć widoczny napis „KRZYŻ” mogący być częścią tytułu „KRZYŻ CZY SWASTYKA?” – dotyczącego sytuacji po Anszlusie Austrii, który ukazał się w numerze z 5 czerwca 1938. Aktualne do dzisiaj.


Do szkoły nr. 38 na Mazowieckiej chodziłem od 1956 do 1959 roku.

Do szkoły na Mazowieckiej chodziłem od 1956 do 1959 roku. Do klasy 3-ciej poszedłem powojennym śladem Tuwima czyli do szkoły im. Janusza Korczaka na zapleczu budynków Nowy Świat 21-25. Na Nowy Świecie (chyba nr. 25, 1 p) mieszkał po wojnie Tuwim. W mieszkaniu Tuwima byłem gdyż po Tuwimie mieszkał tam literat Lewin którego syn Krzysztof chodził ze mną do tej samej klasy.

Dom Sierot remembered by Joseph Steinhart - he orphanage and Korczak were a big part of his life. I can’t remember a single conversation with him that didn’t include some reference to the orphanage, Korczak, and its staff.


Drawing of Dom Sierot by Joseph Steinhart

Joseph Steinhart when at Korczaks Dom Sierot



So it started. I wrote an e-mail to David Rotenstein in USA as I wanted to know more about his grandfather and about the drawings of Dom Sierot his grandfather did.
In two hours I got the mail from David.


Thank you for writing. “Joe” was my grandfather, Joseph Steinhart (1904-1994). He did a couple of drawings of the orphanage and I believe they are in the collections of Yad Vashem. I don’t know how his trip to the U.S. was arranged but he arrived at Ellis Island Oct. 6, 1920, aboard the Noordam out of Rotterdam. Although oral history is a big part of my work as a professional historian, I never got the chance to interview my grandfather — something I will always regret.

The orphanage and Korczak were a big part of his life. I can’t remember a single conversation with him that didn’t include some reference to the orphanage, Korczak, and its staff. Several writers did interview my grandfather and some of his memories are preserved in their work, e.g., Mark Bernheim’s unremarkable 1989 Korczak biography, "Father of the Orphans - The Story of Janusz Korczak.”

I would love to learn more about your father and his experiences. Have they been published?
Regards,
David Rotenstein


"Józio" (?) - Joseph Steinhart, arrived at age 15 to Ellis Island. It was October 6, 1920. He was an orphan at 92 Krochmalna. When in USA he made several drawings of Dom Sierot.
.
He remembers:
I first met Dr Goldszmit in I9I2, at the age of 7. From the first day I came to the Orphanage (Dom Sierot, Krochmlna 92) I became a problem and a challenge to him.

I was the youngest in my family, and my father’s death was very traumatic. When the family was separating, I felt that my world was collapsing, and I withdrew into a shell. I kept to myself, and when I walked, I kept staring at the floor. At first, Dr Goldszmit believed that my behaviour was caused by the strange environment but when, after a few weeks, there was no improvement, he began devising solutions.

In those days, mens shirt collars were detachable. Many collars were made of rubber or plastic, to make them easy to clean.

He had me wear a high rubber collar, to force me to keep my head high. That did not work because I stood out like a sore thumb. and the children began poking fun at me.

The collar was removed, and he began to talk to me, in an attempt to build up my confidence, and to convince me that things were not as bad as I imagined them to be. He assured me that I was smart enough to handle any situation. It helped because I began to show an improvement.

During those talking sessions, Dr Goldszmit learned a great deal about me, but I also learned something about him, namely, that he cared about me not just as a patient, but also as a human being.

After a while he devised the ultimate confidence builder. At the Orphanage, the children had a place for their personal belongings. Young children had drawers, and the older children had little lockers with keys. I was not old enough to have a locker, but Dr Goldszmit gave me one anyway. The locker after all was a status symbol – something for the younger children to look forward to. To me. however, it was proof that he had confidence in me.

I did not have that locker very long because in 1914, at the outbreak of World War 1, Dr Goldszmit went into the army, and Miss Stefa Wilezynska took it away, and gave it to a girl. By that time, I was already out of my shell to tell her in no uncertain terms, what I thought of her, I must confess, that as a child, I was not very forgiving. For the rest of my stay at the Orphanage, I never felt close to her. As a matter of fact, I was suspicious of everything she did.

One of Dr Goldszmit’s greatest accomplishments was that he was able to create an atmosphere in the orphanage, that was free of fear. There was no corporal punishment, and all infractions were tried by a court of our peers. There were very few discipline problems, because the children had enormous love and respect for Dr Goldszmit and Miss Stefa.
...........
Some people criticized Dr Goldszmit and Miss Stefa because the children were not getting enough preparation to enable them to function after they leave the orphanage. The biggest complaint was that the orphanage was a training school for nursemaids for wealthy families. This criticism was not valid in the context of the period.

I was one of only five boys who attended a vocational school. It was licensed as 
Szkoła rzemieślnicza przy Towarzystwie Dostarczania Pracy Ubogim Żydom  (4 year vocational school by the Society for Providing Work for Poor Jews). I graduated in 1920 at the age of 15 and a half. I was small for my age, and in a graduating class of 18, 19 and 20 year olds, I looked like a midget. My classmates treated me as an equal.

Building at 36 Stawki street in Warszawa of Szkoła rzemieślnicza przy Towarzystwie Dostarczania Pracy Ubogim Żydom
.......

More to read of Steinharts story? Pls open the link to Sandra Josephs page.
......

During my stay at the Orphanage, Dr Goldszmit was still young, and full of ideas. It was also the first opportunity that he had to test his pedagogical theories. From my descriptions, we can see how well they worked. It also shows that he was one of those rare people who practiced what they preached. Dr Goldszmit was a special person, and everyone who came into contact with him was affected by his humanity and wisdom. I was.

Holiday Florida U.S.A. March 24, 1982.

Concerning sketches made by Joseph Steinhart of the Dom Sierot from outside and inside I hope to get the copies of them soon. 
However, I feel that they are done out of the well known photographs but I am curious anyhow!

Tuesday, October 10, 2017

Poznałem Tagore właściwie dzięki Korczakowi i "Poczcie".





Wiersz Tagore który ukazał się w 1919 r. w warszawskim "Tygodniku Nowym”.

Tagore opublikował ponad 50 tomików poezji, m.in. Pieśni ofiarne za które dostał Nagrodę Nobla.
Poznałem Tagore właściwie dzięki Korczakowi i "Poczcie".



Tagore to nie tylko pisarz i poeta. To znany malarz, pedagog i nauczyciel. Podobnie jak Korczak, postulował Tagore wychowanie dziecka w poszanowaniu jego indywidualności i duchowości. Wierzył, że najlepsze rezultaty przynosi intuicyjna praca wychowawcza, oparta na samodoskonaleniu i poznawaniu siebie.

Korczak swoim Pamiętniku (1942) opisał sen, w którym spotkał się z Tagore w scenerii egzotycznych Indii.  Tagore w swojej twórczości często opisuje podobne sny.



Sunday, October 8, 2017

88 year ago - Fanatic Arabs massacre Jews in the streets of Jerusalem



Just a reminder...

This is the cover of Le Petit Journal, 1929. "Trouble in Palestine: fanatic Arabs massacre Jews in the streets of Jerusalem."

No modern, reestablished state of Israel, no "territories", no talk of "occupation" or "settlements." This killing spree was, and is, about Jew-hatred and incitement to kill. Hate is hate.

Hate then, looks a lot like hate today.

Polish Society of Hygiene edited in AD 2017 an anti-Semitic Polish drawing of type seen a.o. in the German newspaper Der Stürmer





Polish Society of Hygiene is located in Warszawa at 31 Karowa street. Very well known address for Korczak and for me as well.
.
Janusz Korczak (Henryk Goldszmit) had numerous of his scientific presentations there during 30-ties (green poster) and I was watching children movies there in the mid fifties.
.
This year Polish Society of Hygiene edited the blue calendar with black/orange anti-Semitic Polish drawing that 
supports racial hygiene. This type of drawings were seen as well in the German newspaper Der Stürmer (right picture). However, it was during the period of 30-ties and not 2017. So why?

Racial hygiene was a set of state-sanctioned policies in the early twentieth century by which certain groups of individuals were allowed to procreate and others not, with the expressed purpose of promoting characteristics deemed desirable. The most extensive implementation of such policies occurred in Germany but similar policies were implemented throughout Europe, a.o. Poland (and Sweden).

Many prominent physicians and scientists who had supported racial hygiene ideas considered Jews, like Korczak, as alien.